Obłędem, zgodnie z tym co powiedział kiedyś Einstein, jest powtarzanie w kółko tych samych czynności a oczekiwanie innych rezultatów
Trenerzy, brzmi znajomo (nie dotyczy trenerów przygotowania motorycznego)?
robicie kolejne kursy i szkolenia
doskonalicie się w swoich ulubionych dziedzinach treningu
macie doskonale przygotowane periodyzacje cykli treningowych
jednostka treningowa jest zbilansowana pod względem środków i obciążeń i idealnie rozpisana
wykorzystujecie jedynie najskuteczniejsze przybory i przyrządy treningowe
podopieczni osiągają progres treningowy
Skoro jest tak dobrze to dlaczego 2/3 podopiecznych znika po kilku miesiącach a Wy musicie szukać kolejnych na ich miejsce?
Odpowiedź znajdziecie m.in w książce S.Sineka „Gra bez końca”
Gra bez końca to według autora taka gra gdzie „nie ma żadnej mety i żadnego realnego końca rozgrywki, nie istnieje coś takiego jak zwycięstwo…głównym celem w takiej grze jest granie, podtrzymywanie rozgrywki”
Zainteresowanych oczywiście odsyłam do doskonałej lektury S.Sineka.
Zapraszam również na moje autorskie szkolenie, które 22 lutego w godzinach 10-16ta odbędzie się na sali TI Health Club, trenerindywidualny.pl
Opowiem na przykładach z życia i poprę to statystykami i teoriami naukowymi, że w procesie prowadzenia podopiecznego to sama droga jest celem, ma to być właśnie taka „Gra bez końca”
Naszym wspólny zwycięstwem będzie sytuacja, kiedy podopieczny za 5 i 10 lat nadal będzie ćwiczył.
Może będzie korzystał z naszej pomocy już tylko raz w tygodniu albo raz w miesiącu ale nadal będziemy mieli kontakt i relację.
Bo o tą relację właśnie tu chodzi.
https://youtube.com/shorts/lb-XzQkRAv8
Zapraszam do kontaktu:
Treningi@trenerindywidualny.pl